Były wiceszef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz europoseł PiS Maciej Wąsik stanowczo zaprzeczył doniesieniom o rzekomym podsłuchiwaniu córki Donalda Tuska, Katarzyny Tusk-Cudnej, za pomocą systemu Pegasus. Informacje o nadaniu jej statusu pokrzywdzonej w śledztwie dotyczącym tej sprawy pojawiły się w mediach 22 października 2025 roku, wywołując falę komentarzy i napięć politycznych. W tle tych wydarzeń znajduje się również kwestia finansowania zakupu Pegasusa, która wcześniej doprowadziła do skierowania aktu oskarżenia przeciwko byłemu wiceszefowi Ministerstwa Sprawiedliwości Michałowi Wosiowi.
Aktualna sytuacja medialna wokół Macieja Wąsika oraz innych polityków PiS, w tym szefa MSW Kamila Kierwińskiego, jest wyjątkowo napięta. Krytyka koncentruje się m.in. na braku działań operacyjnych ze strony Kierwińskiego, co dodatkowo zaognia debatę na temat wykorzystania systemów inwigilacji w Polsce i ich wpływu na życie publiczne.
Zaprzeczenia Macieja Wąsika wobec doniesień o podsłuchu
22 października 2025 roku Maciej Wąsik, były wiceszef MSWiA oraz europoseł Prawa i Sprawiedliwości, publicznie zdementował informacje o rzekomym podsłuchiwaniu Katarzyny Tusk-Cudnej za pomocą systemu Pegasus. Doniesienia o nadaniu jej statusu pokrzywdzonej w śledztwie dotyczącym tej sprawy pojawiły się w mediach tego samego dnia, co wywołało szeroką dyskusję na temat zasadności takich zarzutów.
Jak podaje portal Onet, Katarzyna Tusk-Cudna została formalnie uwzględniona w postępowaniu jako osoba pokrzywdzona, co sugeruje, że jej prawa mogły zostać naruszone. Jednak według informacji dorzeczy.pl, Maciej Wąsik określił te doniesienia jako „świadomy fejk Kierwińskiego”, odnosząc się w ten sposób do krytyki ze strony szefa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Kamila Kierwińskiego. Wąsik podkreślił, że zarzuty są bezpodstawne i mają na celu wywołanie niepotrzebnego zamieszania w przestrzeni publicznej.
Tło sprawy: Akt oskarżenia wobec Michała Wosia i finansowanie Pegasusa
Sprawa systemu Pegasus i jej polityczne reperkusje sięgają wcześniejszych lat. Już 29 września 2017 roku prokuratura skierowała akt oskarżenia przeciwko Michałowi Wosiowi, byłemu wiceszefowi Ministerstwa Sprawiedliwości, w związku z decyzją o przekazaniu 25 milionów złotych na zakup systemu Pegasus. Ta decyzja była szeroko komentowana w kontekście legalności i przejrzystości finansowania tak zaawansowanych narzędzi inwigilacyjnych.
Jak informuje businessinsider.com.pl, sprawa finansowania Pegasusa stanowi istotny kontekst dla obecnych doniesień o wykorzystaniu tego systemu w Polsce. To właśnie kwestie związane z zakupem i wdrożeniem Pegasusa budzą najwięcej kontrowersji w debacie publicznej, a także stanowią tło dla obecnych sporów politycznych i medialnych. Akt oskarżenia wobec Michała Wosia jest przypomnieniem, że decyzje dotyczące systemów inwigilacji były i są przedmiotem poważnych sporów prawnych i politycznych.
Krytyka i napięcia polityczne wokół Kierwińskiego, Wąsika i Kamińskiego
Sytuacja wokół systemu Pegasus i zarzutów o podsłuchiwanie wywołała również falę krytyki wobec niektórych członków rządu. Według monitorpostepu.pl, 22 października 2025 roku szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Kamil Kierwiński, został skrytykowany za brak działań operacyjnych w sprawie dotyczącej Pegasusa. Krytyka ta podkreśla, że pomimo powagi zarzutów i rosnącej presji medialnej, Ministerstwo nie podjęło wystarczających kroków, aby wyjaśnić sytuację i przywrócić zaufanie społeczne.
Portal monitorpostepu.pl wskazuje również, że Maciej Wąsik oraz Mariusz Kamiński, kolejny prominentny polityk PiS, mogą stać się męczennikami politycznymi w związku z nasilającą się presją medialną i krytyką. Ta narracja odzwierciedla rosnące napięcia polityczne i medialne wokół wykorzystania systemów inwigilacji w Polsce, gdzie spory o legalność, etykę i kontrolę nad takimi narzędziami stają się elementem szerszej walki politycznej.
Sprawa Pegasusa wykracza dziś daleko poza kwestie techniczne czy prawne - stała się areną politycznych sporów i napięć. Zarówno zaprzeczenia, jak i wzajemne oskarżenia wprowadzają zamieszanie, które odbija się na relacjach między politykami i kształtuje sposób, w jaki społeczeństwo postrzega rząd. W tle tego wszystkiego toczy się ważna rozmowa o tym, gdzie powinna przebiegać granica między bezpieczeństwem a prywatnością w demokratycznym państwie.


Komentarze