Po kilku latach intensywnego rozwoju i wsparcia dla zakupu nowoczesnego taboru autobusowego, polskie samorządy oraz przewoźnicy staną w obliczu poważnego wyzwania dotyczącego przyszłości przewozów autobusowych. Od 2026 roku finansowanie transportu publicznego przejmie Fundusz Rozwoju Przewozów Autobusowych, który wprowadzi maksymalny okres umów o dopłaty na trzy lata. Ta zmiana może skłonić operatorów do sięgania po tańsze, używane autobusy o prostszej konstrukcji, często pozbawione nowoczesnego wyposażenia, co z kolei wpłynie na jakość i stabilność usług przewozowych.
Samorządy i przewoźnicy od lat apelowali o wprowadzenie umów wieloletnich, które pozwoliłyby na lepsze wykorzystanie dostępnych środków oraz rozwój transportu autobusowego. Obecna decyzja rządu budzi więc obawy o przyszłość przewozów i ich rolę w zrównoważonym rozwoju miast, zwłaszcza w kontekście rosnących wyzwań klimatycznych.
Próby samorządów i przewoźników oraz decyzja rządu PiS
Przez ostatnie lata samorządy oraz przewoźnicy podejmowali liczne próby przekonania rządu Prawa i Sprawiedliwości do wprowadzenia umów wieloletnich w finansowaniu przewozów autobusowych. Tego typu umowy pozwoliłyby na stabilne i efektywne zarządzanie środkami publicznymi oraz umożliwiłyby planowanie inwestycji w nowoczesny tabor i infrastrukturę na dłuższą metę.
W 2025 roku rząd podjął decyzję, że od 2026 roku finansowanie przewozów autobusowych przejmie Fundusz Rozwoju Przewozów Autobusowych. Jednakże umowy o dopłaty do tych przewozów będą mogły być zawierane maksymalnie na trzy lata, co znacznie ogranicza perspektywę długoterminowego planowania. Jak podaje portalsamorzadowy.pl, ta zmiana wprowadza istotne ograniczenia, które mogą utrudnić stabilność i rozwój sektora przewozów autobusowych w Polsce.
Konsekwencje krótszych umów i zmiany w taborze autobusowym
Wprowadzenie maksymalnego okresu umów na trzy lata będzie miało bezpośredni wpływ na decyzje inwestycyjne operatorów autobusowych. W obliczu niepewności co do dalszego finansowania, przewoźnicy będą skłonni sięgać po tańsze, używane autobusy o prostszej konstrukcji. Często będą to pojazdy pozbawione nowoczesnego wyposażenia, takiego jak klimatyzacja czy zaawansowane systemy bezpieczeństwa, co może negatywnie wpłynąć na komfort i jakość przewozów - informuje portalsamorzadowy.pl.
Eksperci wskazują, że krótsze umowy utrudnią zapewnienie wysokiej jakości usług i stabilności przewozów, co jest kluczowe dla rozwoju transportu publicznego. W przeciwieństwie do przewozów autobusowych na trasach regionalnych i lokalnych, w komunikacji miejskiej sytuacja pozostaje inna. Tam dominują duże przetargi, które pozwalają na inne modele finansowania i inwestycji, dając większe możliwości planowania i modernizacji taboru.
Transport publiczny a zrównoważony rozwój i wyzwania klimatyczne
Transport publiczny odgrywa fundamentalną rolę w walce ze zmianami klimatycznymi, przyczyniając się do zmniejszenia śladu węglowego oraz ograniczenia zanieczyszczeń powietrza. Jak przypomina arizona-busy.pl, rozwój i modernizacja transportu publicznego są niezbędne dla realizacji celów polityki klimatycznej.
Budowa nowych linii tramwajowych oraz inwestycje w ekologiczny tabor autobusowy mogą znacząco przyczynić się do redukcji emisji i poprawy jakości powietrza w miastach. Tymczasem regres w przewozach autobusowych oraz ograniczenia finansowe mogą utrudnić realizację tych ambitnych celów. W efekcie, sytuacja ta budzi poważne obawy dotyczące przyszłości zrównoważonego rozwoju transportu i jego roli w ochronie środowiska naturalnego.
Decyzja o skróceniu umów finansujących przewozy autobusowe do trzech lat stawia polskie samorządy i przewoźników przed nowymi wyzwaniami, które mogą utrudnić rozwój wygodnego i nowoczesnego transportu publicznego. W obliczu zmian klimatycznych i rosnących oczekiwań mieszkańców, stabilne, długofalowe wsparcie dla autobusów wydaje się niezbędne, by miasta i regiony mogły się rozwijać w sposób zrównoważony.


Komentarze