Polska stoi w obliczu poważnego wyzwania gospodarczego i surowcowego, które może mieć dalekosiężne konsekwencje dla stabilności krajowego rolnictwa i przemysłu. Kraj niemal całkowicie polega na zagranicznych dostawach soi i śruty sojowej, które pokrywają ponad 90 proc. krajowego zapotrzebowania. Rolnicy zrzeszeni w Oddolnym Ogólnopolskim Proteście Rolników (OOPR) alarmują o zagrożeniach wynikających z tej zależności i domagają się od ministerstwa liberalizacji przepisów, które pozwolą na rozwój rodzimej produkcji. Równocześnie Polska musi stawić czoła krytycznym zależnościom od importu surowców z Chin, zwłaszcza metali ziem rzadkich niezbędnych dla przemysłu i energetyki. W sektorze energetycznym trwają intensywne działania na rzecz dywersyfikacji dostaw oraz rozwoju krajowych źródeł energii, co ma zwiększyć suwerenność Polski i ograniczyć ryzyko związane z geopolityką.
- Ponad 90 proc. zapotrzebowania Polski na soję i śrutę sojową jest pokrywane importem spoza UE, co stanowi poważne zagrożenie dla rolnictwa.
- Polska ma około 30 krytycznych zależności od importu surowców z Chin, w tym metali ziem rzadkich kluczowych dla przemysłu i energetyki.
- Trwają prace nad dokumentem rządowym dotyczącym surowców krytycznych i deficytowych dla Polski.
- W sektorze energetycznym Polska stawia na dywersyfikację dostaw i rozwój własnych źródeł energii, aby zwiększyć suwerenność.
- Polska jest jednym z najczęściej atakowanych państw w Europie pod względem cyberbezpieczeństwa, co wymaga wzmożonych działań ochronnych.
Te złożone problemy wskazują na konieczność pilnej zmiany polityki gospodarczej i surowcowej, aby zapewnić bezpieczeństwo strategiczne kraju w obszarach rolnictwa, przemysłu oraz energetyki.
Uzależnienie Polski od importu soi i śruty sojowej
Polska importuje ponad 90 procent swojego zapotrzebowania na soję i śrutę sojową, głównie spoza Unii Europejskiej. Główne kierunki dostaw to kraje Ameryki Południowej oraz Stany Zjednoczone. Skala tego importu jest ogromna i odpowiada areałowi upraw o powierzchni około 1,2-1,3 miliona hektarów, co obrazowo pokazuje, jak bardzo kraj jest zależny od zagranicznych surowców białkowych.
Rolnicy zrzeszeni w Oddolnym Ogólnopolskim Proteście Rolników (OOPR) alarmują, że taka sytuacja stanowi krytyczne zagrożenie dla bilansu paszowego oraz stabilności całego sektora rolnego. W ich ocenie konieczne jest jak najszybsze wdrożenie zmian legislacyjnych, które umożliwią rozwój krajowej produkcji soi. Według nich jest to kluczowy krok w kierunku zapewnienia bezpieczeństwa białkowego Polski.
Jak podaje portal dorzeczy.pl, bez rozwoju rodzimej produkcji nie ma realnych szans na uniezależnienie się od importu i zabezpieczenie potrzeb krajowego rolnictwa. Wcześniej serwis money.pl informował, że ponad 90-procentowy udział importu w krajowym zapotrzebowaniu na soję jest poważnym problemem, a skala importu odpowiada dużemu areałowi upraw, które mogłyby być prowadzone w Polsce. To pokazuje, jak ważne jest podjęcie działań na rzecz rozwoju krajowej produkcji roślin białkowych.
Krytyczne zależności Polski od surowców z Chin
Polska stoi także przed wyzwaniem związanym z uzależnieniem od importu kluczowych surowców z Chin. Szacuje się, że kraj ma około 30 krytycznych zależności od chińskich dostaw, w tym metali ziem rzadkich, które są niezbędne dla przemysłu, technologii oraz sektora energetycznego. W ostatnich latach Chiny wprowadziły ograniczenia eksportowe na te surowce, co może poważnie zagrozić polskiej gospodarce i jej sektorowi przemysłowemu.
Rząd prowadzi obecnie prace nad dokumentem określającym surowce krytyczne i deficytowe dla Polski, co ma pomóc w lepszym zarządzaniu ryzykiem związanym z ich dostępnością. Według portalu energetyka24.com, Polska odpowiada za około 27 procent węgla koksowego w Unii Europejskiej, co podkreśla znaczenie krajowych surowców dla gospodarki. Z kolei serwis piotrmuller.pl wskazuje, że aż 80 procent pierwiastków ziem rzadkich używanych w energetyce pochodzi z Chin, co dodatkowo uwypukla skalę tej zależności.
Te dane pokazują, jak istotne jest ograniczenie ryzyka wynikającego z monopolu Chin na dostawy kluczowych surowców, które mają strategiczne znaczenie dla rozwoju technologii i energetyki w Polsce.
Zagrożenia i działania w sektorze energetycznym oraz cyberbezpieczeństwie
Polska jest również silnie uzależniona od importu ropy naftowej, przede wszystkim z Rosji oraz krajów Bliskiego Wschodu. Ta sytuacja stwarza poważne ryzyko związane z geopolityką i sankcjami, które mogą w każdej chwili zakłócić dostawy surowców energetycznych. W odpowiedzi na te zagrożenia, rząd stawia na dywersyfikację źródeł energii poprzez inwestycje w energetykę jądrową, gazową oraz odnawialne źródła energii, takie jak fotowoltaika.
Europoseł Piotr Müller podkreśla, że suwerenność energetyczna to nie tylko slogan, lecz konkretne działania mające na celu rozwój krajowych źródeł energii i uniezależnienie się od zagranicznych dostaw. W sektorze fotowoltaiki aż 75 procent paneli pochodzi z Chin, co dodatkowo uwidacznia skalę zależności Polski od chińskiego rynku i wskazuje na potrzebę rozwijania krajowego potencjału produkcyjnego.
Ponadto Polska należy do państw w Europie najczęściej atakowanych cybernetycznie przez obce państwa. Cyberataki sponsorowane przez zagraniczne ośrodki stanowią poważne wyzwanie dla bezpieczeństwa narodowego, zwłaszcza w kontekście ochrony infrastruktury krytycznej i systemów energetycznych.
Te wyzwania jasno wskazują, że Polska powinna jeszcze mocniej postawić na niezależność gospodarczą, surowcową i energetyczną oraz rozwijać zdolności obrony cybernetycznej, by lepiej chronić swoje interesy i bezpieczeństwo w szybko zmieniającym się świecie.

