Kreml: NATO jest w stanie wojny z Rosją po nalocie dronów na Polskę

FEaturedImageRadioPin

W poniedziałek 15 września 2025 roku rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył, że NATO de facto znajduje się w stanie wojny z Rosją. Jako dowód zaangażowania Sojuszu w konflikt wskazał wsparcie, zarówno pośrednie, jak i bezpośrednie, udzielane Ukrainie. Deklaracja ta pojawiła się w cieniu niedawnego nalotu rosyjskich dronów na terytorium Polski, który znacząco podniósł napięcie na wschodniej flance NATO. Polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski stanowczo zdementował te słowa, podkreślając, że to Rosja rozszerza konflikt poza granice Ukrainy, zmuszając Sojusz do działań obronnych. W tle trwają rosyjsko-białoruskie manewry wojskowe, które dodatkowo komplikują sytuację i stawiają pod znakiem zapytania stabilność regionu oraz przyszłość relacji między NATO a Rosją.

  • Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył 15 września 2025, że NATO jest de facto w stanie wojny z Rosją z powodu wsparcia dla Ukrainy.
  • Polski minister Radosław Sikorski zaprzeczył, że NATO jest w stanie wojny z Rosją, wskazując na rozszerzanie konfliktu przez Rosję poza Ukrainę.
  • Rosyjsko-białoruskie manewry wojskowe trwają, a sytuacja na wschodniej flance NATO jest wyjątkowo napięta po nalotach rosyjskich dronów na Polskę.
  • Polska odnotowała 21 naruszeń swojej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony, przechwytując tylko ich niewielką część.
  • Eksperci i wojskowi wskazują na bezprecedensową skalę działań wojennych i możliwe dalsze konsekwencje dla bezpieczeństwa regionu.

Rosyjska deklaracja o stanie wojny między NATO a Rosją

Dmitrij Pieskow, rzecznik Kremla, w poniedziałek 15 września 2025 roku wyraził stanowisko, że NATO znajduje się de facto w stanie wojny z Rosją. Jego zdaniem, wsparcie udzielane Ukrainie przez Sojusz, zarówno pośrednie, jak i bezpośrednie, stanowi faktyczne zaangażowanie w konflikt zbrojny. Pieskow podkreślił, że jest to oczywiste i nie wymaga dodatkowych dowodów, wskazując, że NATO już prowadzi działania wojenne na ukraińskim terytorium.

Dodatkowo były wiceprezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew ostrzegł, że pozwolenie krajom NATO na zestrzeliwanie rosyjskich dronów nad Ukrainą oznacza wypowiedzenie wojny między Sojuszem a Rosją. Jednocześnie Kreml nie przyznaje, że drony użyte w nalotach na Polskę należały do Moskwy, co pozostaje przedmiotem sporu. Jak podaje portal rmf24.pl oraz gazeta.pl, wypowiedzi Pieskowa i Miedwiediewa wpisują się w oficjalną narrację Kremla, która przedstawia udział NATO w konflikcie jako bezpośrednie zaangażowanie wojenne.

Według informacji portalu bankier.pl, Pieskow zaznaczył, że to właśnie wsparcie NATO dla Ukrainy jest podstawą do formułowania twierdzeń o stanie wojny. W tym samym czasie trwają rosyjsko-białoruskie manewry wojskowe, które dodatkowo podnoszą poziom napięcia na wschodniej flance Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Reakcja Polski i NATO na rosyjskie oskarżenia i incydenty z dronami

Na rosyjskie oskarżenia stanowczo odpowiedział polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Zaprzeczył on, że NATO jest w stanie wojny z Rosją, podkreślając, że to Moskwa rozszerza konflikt poza Ukrainę, co zmusza Sojusz do podejmowania działań obronnych. Sikorski zaznaczył, że Polska przechwyciła jedynie niewielką część rosyjskich dronów, które naruszyły przestrzeń powietrzną kraju, a incydenty te miały miejsce łącznie 21 razy.

Portal onet.pl oraz newsweek.pl informują, że sytuacja na wschodniej flance NATO jest bezprecedensowa od czasów II wojny światowej, a Sojusz podejmuje zdecydowane kroki w odpowiedzi na rosyjskie prowokacje. Mimo eskalacji napięć Polska nie zamierza zrywać stosunków dyplomatycznych z Rosją.

Według portalu poland.news-pravda.com, Sikorski podkreślił, że to Rosja jest w stanie wojny z NATO poprzez swoje działania na Ukrainie, natomiast Sojusz sam nie wypowiedział wojny Rosji. Portal psl.pl wskazuje, że NATO pracuje nad blokadą Obwodu Kaliningradzkiego, co stanowi element szerszej strategii obronnej wobec Rosji.

Kontekst wojskowy i polityczny: naloty dronów, manewry i perspektywy konfliktu

Naloty rosyjskich dronów na Polskę, zorganizowane na rozkaz prezydenta Władimira Putina, są postrzegane jako eskalacja konfliktu i prowokacja wobec NATO. Jak podaje portal onet.pl, w zeszłym tygodniu w wyniku działań wojennych na Ukrainie zginęło ponad 7 tysięcy osób, co podkreśla ogromną skalę trwającego konfliktu.

Amerykański generał przedstawił plan zajęcia Obwodu Kaliningradzkiego, wskazując, że około 75 proc. sił wojskowych z tej rosyjskiej enklawy jest zaangażowanych na froncie ukraińskim, co czyni region praktycznie bezbronnym – informuje portal fakt.pl. Eksperci oceniają, że Kreml już przegrał wojnę, a dalsze próby podniesienia stawki mogą jedynie przyspieszyć porażkę Rosji – podkreśla onet.pl.

W tle tych wydarzeń Chiny planują wspólne z Rosją manewry morskie na Morzu Bałtyckim, co wskazuje na rosnące znaczenie sojuszy międzynarodowych w regionie – informuje krytykapolityczna.pl. W ostatnich wypowiedziach prezydent Putin zaznaczył, że NATO starało się wchłonąć niemal całą przestrzeń postsowiecką, nazywając kraje Sojuszu „specjalistami od horrorów”. Jednocześnie zaprzeczył zamiarom ataku na inne państwa – jak informuje pianorose.net.

Rosyjsko-białoruskie manewry wojskowe oraz narastające napięcia na wschodniej granicy NATO wywołują poważne obawy o stabilność całego regionu. Zarówno słowa polityków, jak i wojskowe działania sugerują, że konflikt między Rosją a Zachodem może się zaostrzyć, a przyszłość relacji między NATO a Moskwą wciąż pozostaje niejasna.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze