Reklama

Maksymilian Schnepf. To do niego nawiązywał Stanowski na debacie

EYcDTzOWoAARjLF

„Nie jest to pierwszy raz w historii, kiedy osoba z nazwiskiem Schnepf przepytuje Polaków. Mam nadzieję, że wyjdziemy stąd cali i zdrowi” - rzucił Krzysztof Stanowski do prowadzącej telewizyjną debatę prezydencką Doroty Wysockiej-Schnepf. W jedno zdanie wpakował zarówno gorącą krytykę współczesnych mediów publicznych, jak i mroczną aluzję do Obławy Augustowskiej z lipca 1945 r., której współorganizatorem był oficer Ludowego Wojska Polskiego por. Maksymilian Schnepf - ojciec dyplomaty Ryszarda Schnepfa.

Od telewizyjnej riposty do powojennej zbrodni

Nazwisko Schnepf funkcjonuje dziś głównie dzięki ambasadorskim nominacjom i mikrofonom telewizyjnego studia. Ma jednak również „drugie dno”: w lipcu 1945 r. dwie kompanie 1 Praskiego Pułku Piechoty pod dowództwem por. Maksymiliana Schnepfa wspierały kontrwywiad SMIERSZ i 62 Dywizję Wojsk Wewnętrznych NKWD w największej powojennej pacyfikacji na ziemiach polskich.

Żeby zrozumieć, dlaczego dziennikarz-kandydat użył słowa „przepytuje” z tak ciężką historyczną intonacją, trzeba cofnąć się do lipca 1945 r. na pogranicze Mazur, Suwalszczyzny i Podlasia.

Dlaczego doszło do Obławy Augustowskiej?

Nowe imperium, stary terror
Gdy front Armii Czerwonej latem 1944 r. przeszedł Wisłę, dla żołnierzy Armii Krajowej i miejscowej ludności oznaczało to zmianę okupanta. W północno-wschodniej Polsce działały silne oddziały AK-Okręgu Białystok (m.in. 5 Brygada mjr „Łupaszki”), przeszkadzając Moskwie w budowaniu lojalnej wobec Kremla administracji.

Założenia operacji
Plan SMIERSZ zakładał całkowitą likwidację polskiego podziemia oraz odstraszenie ludności przed dalszym wspieraniem „leśnych”. W Moskwie mówiło się również o konieczności „oczy­szcze­nia” pasa przygranicznego przed konferencją w Poczdamie i ewentualną korektą granic.

Przebieg operacji (10-25 lipca 1945)

DataKluczowe wydarzenia
10-12 VIIWejście 50 Armii 3 Frontu Białoruskiego i oddziałów NKWD do Puszczy Augustowskiej; blokady dróg, pierwsze aresztowania.
12-19 VIISystematyczne „czesanie” lasów. Zatrzymanych kierowano do punktów filtracyjnych w Augustowie („Dom Turka”), Frąckach i Mikaszówce. Tam odbywały się krótkie, brutalne przesłuchania - przepytywania - prowadzone przez SMIERSZ i kompanię por. Schnepfa.
21 VIITelegram gen. Wiktora Abakumowa do Ławrientija Berii: zatrzymano 7 049 osób; 5 115 zwolniono, 1 934 pozostawiono w areszcie, z czego 592 przeznaczono do likwidacji.
do 25 VIIZwolnienie części cywilów, wywiezienie wyselekcjonowanych więźniów w nieznanym kierunku - prawdopodobnie za dzisiejszą granicę Białorusi. Operacja wygasa, ale pojedyncze aresztowania trwają do jesieni.

Mechanizm „filtracji”

Przesłuchania trwały po kilka minut: pytano o przynależność do AK, posiadanie broni, kontakty z „bandytami”. Zeznania wymuszano biciem i groźbami wobec rodzin. Po selekcji:

Reklama
  • ≈ 5 000 osób zwolniono po kilku dniach.
  • Co najmniej 592 osoby wywieziono i zamordowano - świadczy o tym telegram Abakumowa.

Ślad po nich urwał się na leśnych szosach między Augustowem a Grodnem; do dziś nie znaleziono dołów śmierci.

Rola kompanii por. Maksymiliana Schnepfa

Dwukompaniowy detaszment 1 Praskiego Pułku Piechoty - około 160 żołnierzy - wystawiał posterunki, eskortował kolumny zatrzymanych i uczestniczył w przesłuchaniach. Z perspektywy rosyjskich i polskich raportów był „elementem pomocniczym”, ale dla przesłuchiwanych Polaków stanowił konkretną twarz represji.

Ukrywanie zbrodni i milczenie PRL-u

Władze komunistyczne opatrzyły akta klauzulą „tajne specjalnego znaczenia”. O obławie nie pisano w podręcznikach; świadków zastraszano. Dopiero po 1989 r. białostocki oddział IPN wszczął śledztwo, które trwa do dziś i nadal nie ma dostępu do rosyjskich archiwów wojskowych.

Pamięć, która wciąż szuka grobów

  • 12 lipca - Dzień Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej, ustanowiony przez Sejm w 2015 r.
  • Wzgórze Krzyży w Gibach - symboliczna nekropolia; na tablicach widnieją nazwiska 592 zaginionych.
  • Dom Turka w Augustowie - niegdyś katownia NKWD, dziś odrestaurowany Dom Pamięci Obławy Augustowskiej; otwarcie planowane na 12 lipca 2025, w 80. rocznicę tragedii.

Dziedzictwo „Małego Katynia”

Obława Augustowska bywa nazywana „największą niewyjaśnioną zbrodnią na Polakach po II wojnie światowej”. Niewyobrażalna liczba zatrzymanych (7 049), tajemnicze egzekucje (≥ 592 zabitych) i brak grobów nadają jej rangę „drugiego Katynia” polskiej północy.

Maksymilian Schnepf wrócił z wojny w aureoli orderów, zrobił karierę w ludowym wojsku, a potem został pochowany na Powązkach. Jego nazwisko - nawet jeśli na ekranie telewizora pada w zgoła innym kontekście - niezmiennie przypomina o lipcu 1945 r. i o Polakach, którzy do domów już nie powrócili.

Autor

Tomasz Bartecki

Redaktor portalu RadioPin.pl

Reklama

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Grzegorz
Grzegorz
8 miesiące temu

Wiecie, że nazwisko rodziny komunistycznych zbrodniarzy Schnepf pochodzi od niemieckiego słowa? die Schnepfe /PL die Schnepfen/ - /orn./ bekas, /pot., pej./ lafirynda, wywłoka, panienka, dziwka - sprawdźcie w słownikach, np.: https://www.slownikde.edu.pl/slownik-polsko-niemiecki/schnepfe-bekas-lafirynda-wywloka

Gggggggg
Gggggggg
8 miesiące temu
Odpowiedź do  Grzegorz

To żydowskie pochodzenie z Ukrainy

trackback

[…] Przypomnijmy, już na początku debaty Stanowski ostro zareagował na fakt, że mimo sprzeciwu większości z komitetów, pani Schnepf i tak zdecydowała się poprowadzić debatę. Wspominał kolokwialnie mówiąc o „braku wstydu”. Jak sam stwierdza podkręcił celowo atmosferę mówiąc „Nie jest to pierwszy raz w historii, kiedy osoba z nazwiskiem Schnepf przepytuje Polaków. Mam nadzieję, że wyjdziemy stąd cali i zdrowi” - przytaczając niejasną historię teścia dziennikarski, o której wspominaliśmy TUTAJ. […]

Reklama