Trzy osoby usłyszały zarzuty w związku z powoływaniem się na wpływy w Kancelarii Prezydenta RP i przyjęciem łapówki za obietnicę załatwienia aktu łaski. Jak ustalił RMF FM, jednym z zatrzymanych jest znajomy byłego prezydenta Andrzeja Dudy.
- Zatrzymano Tomasza R., Monikę K.T. i Dominika G. za powoływanie się na wpływy w Kancelarii Prezydenta
- W styczniu 2018 roku w Wiśle przekazano 90 tys. zł zaliczki za obietnicę ułaskawienia
- Jeden z zatrzymanych to znajomy byłego prezydenta Andrzeja Dudy
- Dwaj podejrzani trafili na trzy miesiące do aresztu
- Za zarzucane czyny grozi im do 12 lat więzienia
Prokuratura Krajowa potwierdza, że funkcjonariusze krakowskiej Delegatury Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymali trzy osoby. Śledztwo prowadzi Małopolski Wydział do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji.
Zatrzymani to Tomasz R., Monika K. T. oraz Dominik G. Zarzuty dotyczą powoływania się na wpływy w Kancelarii Prezydenta RP oraz przyjęcia korzyści majątkowej w zamian za pośrednictwo w uzyskaniu prezydenckiego aktu łaski od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi.
Zaliczka w górskim kurorcie
Według ustaleń śledczych, w styczniu 2018 roku w Wiśle doszło do przekazania części uzgodnionej kwoty. „Środki te miały stanowić element uzgodnionego wynagrodzenia za podjęcie się pośrednictwa w załatwieniu sprawy” - przekazała prokuratura.
Kwota zaliczki wyniosła 90 tysięcy złotych. To nie była pełna suma - chodziło tylko o część uzgodnionej kwoty za obietnicę załatwienia sprawy.
Dodatkowe zarzuty i świadek koronny
Sprawa ma jeszcze jeden wątek. Jednemu z podejrzanych przedstawiono odrębny zarzut dotyczący prezentowania treści pornograficznych z udziałem zwierzęcia.
W toku postępowania wykorzystano zeznania świadka koronnego. To może oznaczać, że sprawa ma szerszy kontekst i dotyczy większej grupy osób.
Areszt i grożące kary
Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec dwóch podejrzanych tymczasowy areszt na trzy miesiące. Wobec trzeciego z zatrzymanych zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze.
Za zarzucane czyny podejrzanym grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności. To pokazuje wagę sprawy - prawo łaski to jedno z najważniejszych uprawnień konstytucyjnych prezydenta.
Sprawa budzi szczególne kontrowersje, bo dotyczy nadużyć związanych z najwyższą funkcją w państwie. Fakt zaangażowania znajomego byłego prezydenta dodatkowo podgrzewa atmosferę wokół tej afery.
Źródło: naTemat.pl


Komentarze