17-letni Łukasz G. z miejscowości Kadłub na Opolszczyźnie został zatrzymany pod zarzutem zabójstwa swojej 87-letniej prababci i 38-letniego ojczyma. Po dokonaniu zbrodni nastolatek opublikował w sieci nagranie, w którym przyznał się także do wywołania fałszywych alarmów bombowych - w tym w szpitalu i szkole w Limanowej.
- 17-latek zabił prababcię i ojczyma siekierą oraz młotkiem w nocy z 25 na 26 lutego
- Sprawca opublikował w sieci nagranie z przyznaniem się do zbrodni
- Łukasz G. stoi za fałszywymi alarmami bombowymi w Limanowej i Warszawie
- Jako motyw podał złe traktowanie na praktykach zawodowych
- Policja zatrzymała nastolatka 26 lutego w powiecie krapkowickim
Zbrodnia w nocy z środy na czwartek
Do tragedii doszło w nocy z 25 na 26 lutego w Kadłubie na Opolszczyźnie. 17-letni Łukasz G. zaatakował podczas snu swoich bliskich, używając siekiery i młotka. Ofiarami stali się jego 87-letnia prababcia oraz 38-letni ojczym.
Nastolatek został zatrzymany dzień później przez policjantów z powiatu krapkowickiego. To nie koniec szokujących odkryć w tej sprawie.
Nagranie z przyznaniem się do winy
Po dokonaniu podwójnego morderstwa Łukasz G. opublikował na jednej z platform społecznościowych serię nagrań wideo. Część filmów miała prezentować moment dokonywania zbrodni, w innych nastolatek otwarcie przyznawał się do popełnionego czynu.
„Dzień dobry, jestem rodzinnym mordercą, zabiłem dwóch osobników w moim domu. To ja odpowiadam za alarmy bombowe, stworzone w okresie mniej więcej pięciu dni, w szkole w Limanowej, w szkole w Warszawie - jakiejś tam fotograficznej i w innych, w szpitalu” - wylicza nastolatek na nagraniu.
Jako motyw ataku na bliskich 17-latek podał złe traktowanie na praktykach zawodowych. W jednym z nagrań stwierdził także: „Według mnie morderstwo to jest część życia człowieka. Kiedyś się ludzie zabijali, nie było problemu”.
Powiązanie z alarmami bombowymi
Przyznanie się sprawcy do wywołania fałszywych alarmów bombowych rzuca nowe światło na niedawne wydarzenia w regionie. W poniedziałek 23 lutego służby interweniowały w limanowskim szpitalu po informacji o ładunkach wybuchowych w budynku. Jak się okazuje, to prawdopodobnie dzieło tego samego nastolatka.
Rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Limanowej sprawdza obecnie, czy w ostatnich dniach odnotowano także alarm dotyczący miejscowej szkoły, o której wspomniał Łukasz G. w swoim nagraniu.
Odpowiedzialność karna nastolatka
W Polsce osoby, które ukończyły 17 lat, odpowiadają za swoje czyny jak dorośli. W przypadku sprawców między 14 a 17 rokiem życia sąd może jednak zdecydować o zastosowaniu środków wychowawczych lub poprawczych. W wyjątkowych sytuacjach możliwe jest także traktowanie nieletniego sprawcy jak osobę dorosłą.
Sprawa wstrząsnęła lokalną społecznością Opolszczyzny i budzi niepokój także w innych regionach, gdzie mogły być wywołane fałszywe alarmy bombowe.
Źródło: Limanowa.in


Komentarze